Cichy Czas: Ew. Jana 6 rozdział

Cichy Czas: Ew. Jana 6

„Panie! Do kogo pójdziemy? Ty masz słowa żywota wiecznego”

Ciąg dalszy Ewangelii Jana. W tych dniach czytaliśmy m.in i nakarmieniu pięciu tysięcy mężów oraz ich żon i dzieci,  o tym jak uczniowie zobaczyli Jezusa  chodzącego po jeziorze, o kolejnych rozmowach Żydów i faryzeuszu z Jezusem, a a końcu o tym jak Jego uczniowie odeszli od swojego Nauczyciela i jak Szymon Piotr wyznał ustami swojego Pana.

 

Rozdział 6

Jezioro Tyberiadzkie – miejsce, „nad którym Pan wypowiedział dziększynienie”Jezus, Jego uczniowie i ludzie, co raz więcej ludzi, licznie gromadzących się w tym miejscu, dlatego że zbliżało się święto Paschy. Jezus wystawia swoich uczniów na próbę wiary. Pyta się ich „skąd kupimy chleba, aby [ludzie]  mieli co jeść?”

To bardzo istotny szczegół tego fragmentu. Coś na co warto zwrócić uwagę. Zapytać się samego siebie… jak ja przechodzę różne próby wiary? Czy patrzę na Jezusa?  Tak jak zdezorientowani uczniowie patrzyli na Jezusa w rozmowie o tym jak nakarmić lud. On przecież wiedział co robić – uczynił cud, rozmnożył pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, tak aby wszyscy się najedli, ale mimo to wystawił ich na próbę. Nawet jeszcze zostało z tego okruchów na dwanaście koszy. To nas uczy też ważnej postawy – szacunku do jedzenia jakie posiadamy: Mówi: ” Pozbierajcie pozostałe okruchy, aby nic nie przepadło”

Kolejną postawą godną naśladowania jest zachowanie się Jezusa, wtedy gdy ludzie chcieli obwołać go królem ze względu na Jego czyny.  On jednak nie szukał chwały ani zaszczytów, ani też popularności – gdy dostrzega, że jego popularność jest niewłaściwa – usuwa się na ubocze, na górę Karmel, by się modlić. Widzimy tutaj też jak ważne, jest to aby mieć swój osobisty czas z naszym Panem.

 

Nazajutrz, ludzie szukają Jezusa. Przeprawiają się przez jezioro do Tyberiady. Tam go znajdują. Pytają się Go – „Mistrzu kiedy tu przybyłeś?” A On im na to odpowiada: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, szukajcie mnie nie dlatego, że widzieliście cuda, ale dlatego, że jedliście chleb i nasyciliście się.”

Chrystus się zasmucił, bo ludzie patrzyli na tą zewnętrzną stronę jego działań. Może my czasem też… Prosimy o wiele błogosławieństw dla nas samych np. błogosławieństw materialnych, pomocy w wielu sytuacjach życiowych. Na pewno Bóg je daje, by objawić swoją chwałę, a jeżeli nie – to również. To drugie czasem trudniejsze do przyjęcia. Warto w takich sytuacjach pamiętać, że jest tylko jedno 100 % pewne błogosławieństwo – błogosławieństwo duchowe i łaska dana darmo.

 

Jezus mówi dalej do ludzi, którzy Go szukali: ” Zabiegajcie nie o pokarm, który ginie, ale pokarm, który trwa, o pokarm żywota wiecznego, który wam da Syn człowieczy”

 

Niesamowite w jaki sposób Jezus zawsze wykorzystywał tą sytuacje, by mówić o tym co niebiańskie, co w górze.  Te słowa niosą ważne przesłanie. O tym jak ważne jest, by zapewniać sobie właściwy, duchowy pokarm – poprzez szukanie relacji z Bogiem, Słowo i modlitwę. By nie pozostawać na duchowym głodzie i by oddawać Mu swój czas i serce.

 

Dalej czytamy, że… zgromadzeni ludzie w synagodze w Kafarnaum słuchają Jezusa, Jego nauki. Jezus porównuje siebie do chleba żywota, chleba który nie ginie, ale wiecznie trwa. Kontrastuje siebie pomiędzy manną z nieba, w której Żydzi upatrywali Mojżesza, a chlebem, który wstąpił z nieba i nie jest przemijający, lecz wieczny: „Ja jestem chlebem żywota, kto do mnie przychodzi, nigdy łaknąć nie będzie , a kto wierzy we mnie, nigdy pragnąć nie będzie” Uczniowie Jezusa reagują na to słowami „Twarda to mowa, któż jej słuchać może?”  Zgorszyli się… odchodzą… Ale jego umiłowanych 12 uczniów nie, oni są mu wierni, Szymon Piotr odpowiada „Panie do kogo pójdziemy ? Ty masz słowa żywota wiecznego”

Ci którzy odeszli, bo nie było im dane od Ojca, aby należeć do Jezusa jak czytamy. Oni nie rozumieli tego co mówi, odeszli ,bo nie byli zainteresowani Prawdą.  Ukazuje się w tym wielka moc i chwała Boga od którego wszystko zależy, bo On nad wszystkim panuje.

 

Warto zwrócić uwagę na to, że….

Nakarmienie pięciu tysięcy jest jednym z niewielu zdarzeń, które opisują wszyscy ewangeliści. W zasadzie oprócz tego są to fragmenty mówiące o momencie pojmania Jezusa, Jego śmierci na krzyżu i zmartwychwstania.

Wielu ludzi nie przyjmowało Chrystusa jako Zbawiciela, lecz chodzili za Nim, bo widzieli że czyni cuda. W ewangeli Jana 6,15 czytamy, że chcieli go obwołać doczesnym i ziemskim królem, nie pojmowali tego kim jest. Mowa jest też o tym w J 6,26

W rozważanych fragmentach jest poruszony temat Bożego wybrania, m.in „Nikt nie może przyjść do mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który mnie posłał, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” J 6,44, ale także wolnej woli i Bożego miłosierdzia w tym: „Wszytko co mi daje Ojciec, przyjdzie do mnie, a tego który do mnie przychodzi, nie wyrzucę precz” J 6, 37Osobiście uważam, że upodobało się Bogu byś my nie pojeli tematu predestynacji i ludzkiej woli. I może by to można było najlepiej wyjaśnić na przykładzie dwóch szyn kolejowych, które biegnąc prosto w torze, na horyzoncie łączą się w jedno. Jednak czy to dla nas komfortowe czy nie, predestynacja jest doktryną biblijną.

Polecam wszytskim stronę: http://www.gotquestions.org/Polski/predestynacja.html

 

 

Pozdrawiam Wszystkich w Jezusie Chrystusie

Marana Tha!

Kamila

 

You may also like...