Cichy Czas- Ew. Jana, rozdzial 1

EWANGELIA JANA:

AUTOR: Apostoł Jan, sam przedstawia siebie dopiero przy końcu księgi (21,20.24), był rybakiem (Mat. 4,21) oraz uczniem Jana Chrzciciela. Jego ojciec miał na imię Zebedeusz, a jego matką była prawdopodobnie Salomea (Mat. 27,56; Mar. 15,40). Przy  porównaniu powyższych tekstów z Jana 19,25 wynika, że mogła być ona siostrą Marii, matki Jezusa. Jeśli tak to Jan mógł być kuzynem Jezusa w pierwszej linii i mieć tyle samo lat co Jezus.
Jan przedstawia Jezusa w Ewangelii jak Syna Bożego (20:31)

CZAS: Pomiędzy 85 a 90r. po Chrystusie.

MIEJSCE: Efez.

CEL: Przekazywanie ludziom najważniejszych faktów i prawd zapewniających zbawienie.

TEMAT: Jezus, Chrystus, Zbawca świata, najlepszym objawieniem Boga.

Ew. Jana 1:1-8

Przedstawienie Jezusa jako Słowo oznacza między innymi,  że właśnie przez Niego Bóg przemówił do ludzkości i dał się jej poznać.
W tej księdze nie ma, nic o narodzeniu Jezusa, co zawarte jest  w innych Ewangeliach. Za to widzimy, że już od samego początku celem ewangelisty jest ukazanie prawdziwej tożsamości i misji Jezusa.Fragment ten pokazuje boskość Jezusa i jest dowodem kreacjonizmu.
Po drugie pokazuje, że Pan Jezus jest jedyną nadzieją ludzi w ciemności – grzechu. On jest światłem, którego grzech i ciemność przemóc nie mogą, a więc jest jedyną drogą… niezachwianą. Nie mamy sie czego obawiać. Nic nie jest w stanie zniszczyć tej światłości.

Ew. Jana 1:9-13

Ponownie, być moze to oczywste, ale ważne, iż „wszystko zbawienie” zależy od Boga. Nawet „nasza decyzja” przyjęcia zbawienia. (werset 13) „(…)

„ale swoi Go nie przyjeli” -smutna prawda o reakcji ludzi na Jezusa, Ten który dał życie ludziom został przez nich samych odrzucony. A jak to jest w naszym życiu, jako ludzi wierzacych, czy nie czesto jest tak że my również „odrzucamy” Jezusa w ciagu dnia, poświecajac czas na coś innego a nie dla Niego.

Ew. Jana 1:14-18
To czy ktoś wierzy w Niego czy nie ani nie umniejsza ani nie powiększa Jego chwały, mocy itp. Bóg jest Bogiem i sedno Jego istnienia zawiera się w Nim samym.

Ew. Jana 1:19-28
Jan Chrzciciel w rozmowie w odpowiedzi na to kim jest i dlaczego chrzci odpowiada na pytania, ale od razu wskazuje na Jezusa. Nie dodaje nic do tego kim jest, a z ludzkiego, „pysznego” punktu widzenia, mógł trochę podkoloryzować.  Nie skupia się na sobie, owszem podaje ten werset  z Izajasza, z którym się utożsamia, ale robi to po to, aby faryzeusze nie myśleli że się wywyższa. Jednakze z drugiej strony myślać, nie wstydził sie powiedzieć kim jest, to musiało być też „coś” – powiedzieć o sobie: tak, o mnie to kilkaset lat temu taki prorok mówił – to ja”. Ten fragmen może też pokazywać szczerą skromność Jana przy jednoczesnym byciem dumnym z tego kim się jest i po co Bóg powołał Jana.

Podobnie i my w naszym życiu przede wszystkim kiedy składamy świadectwo powinniśmy zwracać uwagę i zawsze wskazywać na Jezusa a nie skupiać się na swojej osobie, ale również w każdej rozmowie w której rozmawiamy o Bogu czy to z wierzącymi czy niewierzącymi.

W wersecie 27 widzimy Głeboką pokorę Jana w stosunku do Chrystusa. Uważał, że nie był nawet godny rozwiązać rzemyka u Jego sandałów. Jest to bardzo ważne skoro każdy ewangelista zwrócił na to uwagę w swej księdze i wszyscy czterej to napisali (Mat. 3,11; Mar. 1,7, Łuk. 3,16). Skoro Jan, tak wielka osoba miał taką pokorę to o ile bardziej my powinniśmy ją mieć, a z tym jak wiemy nie zawsze jest tak jak być powinno.


Ew. Jana 1:29-34

Wersety te pokazują jak Jan poznał, że Jezus jest Synem i Barankiem Bożym. W wersecie 31 wspomina „I ja go nie znałem”, tak samo więc jak tamci lewici czy kapłani kiedyś nie znał Jezusa i nie wiedział, że jest Bożym Synem. Jan Chrzciciel wykonował swoją slużbę nawet nie wiedząc kto jest Mesjaszem (1:33) ale jedyne co dostał to obietnice od Boga jak rozpozna Mesjasza-Jan wykonywał powierzoną mu slużbę nawet do konca tego nie rozumiejąc. Również w tym fragmencie widzimy, że Jan Chrzciciel wyraźnie powiedział ludziom że Jezus jest Synem Bożym (1:34) a mimo to ludzie później na okraglo pytali sie Jezusa kim On jest, czy ludzie zapomnieli to co im mowil Jan Chrzciciel, czy może po prostu nie do konca mu wierzyli? Niestety my szybko zapomniamy o Bogu, o Jego wierności do nas mimo tego wszystkiego co On uczynił w naszym zyciu wcześniej.

Tylko dzięki Bożej łasce i Jego objawieniu Jan mógł poznać prawdę. Liczba pojedyncza w wersecie 33 wskazuje, że wyłącznie Jan widział zstępującego Ducha, natomiast zstąpienie Ducha miało na celu poza wskazaniem Syna Janowi, wysłanie Jezusa do służby(Łuk. 4:1-18). Bardzo istotne w tym fragmencie jest to, że Jan otrzymawszy tą świętą wiadomość nie zatrzymał jej dla siebie, ale złożył świadectwo. Zachowanie Jana w tym miejscu jest niezaprzeczalnie godne każdego wierzącego, można w nim również znaleźć praktyczne zastosowanie tego fragmentu w naszym codziennym życiu. Zapewne każdy z nas doświadcza działania Ducha, ale czy dzielimy się nim tak jak Jan wydając świadectwo, czy może zatrzymujemy to dla siebie?
Ew. Jana 1:35-42

Tutaj Jan stoi z dwojgiem uczniów i widzi przechodzącego Jezusa i co wtedy robi?. Ani chwili nie zastanawia się i nie waha, czy ma zaświadczyć o tym kim jest Jezus. Od razu mówi, że jest to Baranek Boży,co było dla niego zupełnie normalne i oczywiste. My w naszym życiu też często mamy podobne momenty, że możemy zwrócić uwagę na Chrystusa, powiedzieć kim on jest, ale nie zawsze wykorzystujemy takie okazje. Mamy w sobie strach, obawy, nie chcemy być wyśmiani itd, jednak Jan pokazuje inna postawę, on wiedział, że przekazywanie Dobrej Nowiny to coś najważniejszego, może uratować czyjąś wieczność, nie bał się, miał w sobie PEWNOŚĆ tego, co objawił mu Bóg. Dzięki Janowi jego uczniowie poszli za Jezusem i oni również nie poprzestawali na chodzeniu za Nim, ale dalej przekazywali wiadomość o Mesjaszu. To pokazuje, że Ewangelia nie może stać w miejscu, ale musi być w „ciągłym obiegu”, ciągle przekazywana i to właśnie również dziś, na nas, Bożych dzieciach, spoczywa ta odpowiedzialność. Na KAŻDYM z nas, nawet jak wydaje się nam, że nasze zwiastowanie jest nic nie znaczące, to niekiedy wystarczy kilka zdań, aby ktoś z naszych znajomych mógł zwrócić swój wzrok na Jezusa. Wiadomo, że my nikogo zbawić nie możemy, tylko Bóg, ale nie zapominajmy, że jesteśmy Jego narzędziami.

wersety:  1:43-52

Zwróćmy uwagę na werset 46, gdy Natanael z początku wątpi w zapewnienia o znalezieniu Mesjasza. („Czy z Nazaretu może być coś dobrego?”). Filip nie ma zamiaru go przekonywać czy czegoś tłumaczyć, mówi tylko „Pójdź i zobacz”  krótkie, a jak bardzo wymowne zdanie. Każdy musi osobiście zdecydować się „pójść na spotkanie z Jezusem”, dopiero przez poznanie Go na własne oczy, osobiste spotkanie z Chrystusem można w Niego uwierzyć.  Tak jest również dziś, mimo, że Jezusa nie ma już na tym świecie, to On ciągle jest i ciągle trzeba do Niego przychodzić, być może w inny sposób (modlitwa, społeczność, czytanie Bożego Słowa).

Końcówka 50 wersetu i werset 51 to wspaniała, jedna z wielu Bożych obietnic.
w. 50 „Ujrzysz większe rzeczy niż to”, my też jeśli uwierzymy w Jezusa będziemy oglądać rzeczy, o których nam się nawet nie śniło.

You may also like...