Cichy Czas- Ew. Jana, rozdziały 2-4

Ostatnim razem rozpoczęliśmy rozważania Ewangelii Jana zgłębiając treść pierwszego rozdziału w którym staraliśmy się przybliżyć istotę prologu, postawę Jana i pierwszych uczniów. Tym razem przeanalizowaliśmy rozdziały drugi, trzeci i początek czwartego.

 Ew. Jana 2:1-11

Z uwagi na fakt, że cud ten jest pierwszym znakiem objawiającym Chwałę Syna spróbujmy przybliżyć miejsce w którym się to dzieje, Kana była wsią, leżącą kilka kilometrów na północ od Nazaretu; jej dokładne położenie nie jest pewne. Kafarnaum było położone ok. 40 km na północny wschód od Nazaretu i leżało na północnym wybrzeżu Morza Galilejskiego. Kana była wsią z której pochodził Natanael(21/2). Właśnie w Kanie Pan dokonał cudu na synu dworzanina, który leżał chory w Kafarnaum, pomimo odległości, która wynosiła kilka kilometrów. Ewangelia przedstawia ją zawsze jako Kanę Galilejską, Galilea była prowincją oddzieloną od Judei przez Samarię; trzy pierwsze Ewangelie w większości zajmują się działalnością Pana w Galilei, podczas gdy Jan śledzi Jego służbę w Judei i Jeruzalem. Wymieniana jest kilkakrotnie w Starym Testamencie(Joz. 20/7, I Król. 9/11); Prorok Jonasz pochodził z Galilei. Znając miejsce wydarzeń przejdźmy do historii przedstawionej w tym fragmencie, widzimy Pana obecnego na weselu, obecność Pana jest znakiem prawdziwego małżeństwa. Chrześcijańskie małżeństwo powinno być całkowicie zgodne z Bożym celem dla Chrystusa i Kościoła(Ef. 5/25). W dalszej części tej historii widzimy niekorzystną organizację przyjęcia co poskutkowało brakiem wina. Oczywiście rozwiązanie tego problemu do Marii nie należało, więc kiedy powiedziała Mu „wina nie mają”, możemy się zastanawiać, czy była to zwykła rozmowa ze strony Marii, bez żadnej intencji ukrytej za jej słowami, czy też wierzyła, że Jezus może coś zrobić, aby rozwiązać ten problem. W dalszej części fragmentu Jezus dokonuje cudu(znaku), w którym przemienia stągwie wody w wino. W tej sytuacji zamiany wodę w wino widzimy jak to Bóg jest w stanie wziąć coś „zwykłego”, codziennego w tym i nas :) i uczynić cud i zamienić w coś niezwykłego i wielkiego, ale też pamiętajmy, że aby Bóg nas używał i działał przez nas On potrzebuje naszej gotowości i dobrowolnego oddania się w Jego ręce. Mark Swaim którego część z was kojarzy (jeśli nie to zapraszam na studium biblijne w styczniu bo on będzie :)) bardzo ciekawie mówił na temat tego fragmentu, zamiany wodę w wino, że światowa radość zapełni nas ale tylko na chwilę i szybko się kończy. Również nawiązywał do tych stągwi kamiennych, które służyły obmywaniu – coś tradycyjnego, było tam możliwe tylko dla tego, aby „tradycji stało się zadość” i mówił ze w naszym życiu i w zborze często są rzeczy po prostu „z tradycji” podczas gdy nasza relacja z Bogiem jest „pusta i martwa” – Ala w swoim „raporcie” z 2 Tym wspomniała bardzo fajnie o takiej fałszywej pobożności. Warto zwrócić również uwagę na werset 10 w którym mówi Gospodarz, myślał on, że oblubieniec zdobył dodatkowe wino,  nie wiedział nic o mocy Pana obecnego na weselu. Podobnie mamy dziś, cokolwiek ludzie dostrzegają w naturze, nie liczą się z działaniem Pana. Ludzie szydzą, myśląc, że ciągłość wszystkich rzeczy od początku stworzenia wyklucza potrzebę wiary w Boga(2 Piotra 3/3-5). Piotr wiedział, że ludzie w Jeruzalem uważali, że on osobiście miał moc uzdrawiania, nie chcąc uwierzyć, że cud ten był dziełem „Jezusa Chrystusa Nazareńskiego” (Dz.Ap. 3/12). Jak bardzo różni się to od słów psalmisty, który mówiąc „Gdy oglądam niebo twoje, dzieło palców twoich” (Ps. 8/4), nie pomija realności mocy Bożej.

Ew. Jana 2:12-25

Świątynia była mniej więcej odpowiednikiem naszego dzisiejszego Kościoła i to co Jezus zrobił pokazuje mi jak ważna była dla Niego świątynia i myślę, że też my powinniśmy szanować Kościół, jako ze należy on do Boga-przypomnijcie sobie CC z 2 Moj gdzie mówiliśmy o tym. :) Druga rzecz z końcówki tego rozdziału jest taka że Bóg zna nas najlepiej i powinniśmy pozwolić Jemu „przenikać” nasze życie, aby On pokazywał nam co powinniśmy zmienić i pozwolić Mu prowadzić nas-Psalm 139:23-24. W incydencie związanym z przekupniami w świątyni zwróciłem uwagę na zachowanie Jezusa. Jest to chyba jedyny moment gdy widzimy, że Jezus przejawia agresję. Pokazuje to jak bardzo ważne i  jaki szacunek miał Jezus do Świątyni. Słowa „Żarliwość o dom twój pożera mnie” pokazują, że Jezus utożsamiał się Domem Bożym. Zniewagę świątyni (Boga) traktował  tak jakby sam był znieważany.  Zwróćmy też uwagę że handlujący tam ludzie sprzedawali zwierzęta które miały być najprawdopodobniej przeznaczone na ofiarę. Z początku być może nie było to nic złego. Jednakże z upływem czasu Żydzi zbezcześcili Świątynię. Lekcją dla nas powinno być to aby dbać, miłować Zbory w których jesteśmy (tworzą one Kościół) oraz pamiętać że małe z początku wyglądające niewinnie rzeczy mogą wyrządzić wiele zła.

Ew. Jana 3:1-12

Jana 3:1-12 znana historia gdy Nikodem przyszedł do Jezusa i rozmawia z nim. Nikodem był czlowiekem bardzo wykształconym, o wysokiej pozycji w społeczeństwie a mimo tego był w stanie iść do Jezusa i prosić o odpowiedzi odnośnie nurtujących go spraw (ok, poszedł w nocy-prawdopodobnie wstydził się ludzi, ale w ogóle poszedł), to pokazuje mi siebie ze czasami trzeba przyznać sie do tego, że czegoś nie rozumiemy, nie umiemy, etc. jak to zrobił Nikodem a co jak dla mnie nie jest łatwe. Jeśli chodzi o Nikodema to zwróciłem uwagę na 2 werset. Nikodem był faryzeuszem, uczonym. Znał bardzo dobrze pisma ST. I wypowiada następujące słowa: „Wiemy że przyszedłeś od Boga jako nauczyciel; ” Gdy będziemy dalej czytać EJ zobaczymy jak bardzo faryzeusza chcieli w jakikolwiek sposób zgładzić Jezusa (doszukując się w nim winy).  Wnioskuję że faryzeusze, a przynajmniej ich część wiedzieli że Jezus jest Mesjaszem. Potwierdzają to słowa Nikodema który mówi o Jezusie że przyszedł od Boga i że jest nauczycielem.

Ew. Jana 3:13-21

W 14 wersecie Jezus przywołuje historię węża ze starego testamentu(IV Mojż.21/8,9), w historii tej Bóg dał Izraelitom kolejną szansę, ów miedziany wąż „dawał” życie, wskazując tym samym na Jezusa. Jezus posłużył się obrazem ze starego testamentu, ponieważ był on czytelny dla Nikodema, wykorzystał to ziemskie wydarzenie dla opisania sfery duchowej. Dalej w tym samym wersecie widzimy pierwsze wskazanie Jezusa celu jego przyjścia.  W kolejnych wersetach (19-21) widzimy przeciwstawności, jasność i ciemność, gdy żyjemy w grzechu lub dalej od Boga mamy wrażenie niechęci ze spotkaniami z wierzącymi, nie chcemy dążyć do światłości, mieć kontaktu z wierzącymi, odciąga nas to od zboru. Niektórzy poprzez złe uczynki wstydzą się przyjść do zboru. Podczas naszego cichego czasu była przytoczona pewna historia: pewien artysta poprosił żebraka, aby przyszedł pod wskazany adres ofiarując mu w zamian nielichy zarobek, biedak pomyślawszy sobie, że przecie „do artysty idzie”, postanowił się stosownie przyodziać za otrzymane pieniądze, umył się, kupił czysty strój i udał się pod wskazany adres, ale artyście chodziło o coś zupełnie innego, chciał go takim jaki był przy pierwszym spotkaniu, więc rozczarowany zakończył współpracę z biedakiem. Historia ta jest dobrym przykładem, pokazuje, że człowiek nie jest w stanie sam się zmienić dlatego Bóg chce nas takich jacy jesteśmy i sam nas zmieniać.

Ew. Jana 3:22-30

Werset 27 odnosi się do darów w służbie, powinniśmy tak naprawdę używać talentów jakie otrzymaliśmy, dążyć do ich poznania i rozwoju, oraz przyjąć z pokorą to co mamy (lub czego nie mamy). Następny wiersz po raz kolejny pokazuje nam świadomość Jana, że został posłany(Jan. 1/6,33). Jest to bardzo istotna sprawa, ponieważ wszyscy słudzy Boży powinni zdawać sobie z tego sprawę, gdyż napisano, a „jeżeli nie zostali posłani”, nie mogą zwiastować(Rzym. 10/15). W 29-30 Jan aby rozjaśnić ludziom swoją pozycję używa ilustracji oblubieńca, gdzie oblubieniec – oznacza Jezusa, oblubienica – Kościół (Efez. 5/25, Obj. 19/7), natomiast przyjacielem oblubieńca jest Jan. Fragment ten wskazuje, iż autorytet Jana będzie się zmniejszać, podczas gdy autorytet Pana będzie wzrastać, Jan się nie wywyższa, lecz pokazuje prawdziwą pokorę, Jezus ma być ważniejszy, sam natomiast usuwa się w cień. I w tym miejscu możemy zauważyć prawdziwie duchową postawę wierzącego, tj. uznawanie wyższości Pana we wszystkim.

Ew. Jana 3:31-36

Werset 33 pokazuje jak wierzący przyjmując świadectwo Pana „potwierdził, że Bóg mówi prawdę”, podczas gdy pozostali ludzie z tego właśnie powodu uczynili Boga kłamcą(1 Jan. 5/10). W Jana 6/27 pieczęć Boga Ojca wobec Syna uzasadnia, iż On jest Dawcą życia wiecznego, natomiast nasza wiara wykazuje pewną analogię do pieczęci, która uautentycznia dokument – potwierdzamy fakt, że Bóg mówi prawdę. Natomiast ostatni wiersz tego rozdziału zawiera w sobie wersety 15-18, ukazuje różnicę pomiędzy uczniami Pana, i wieloma, którzy nie uwierzą. „Gniew” nawiązuje do obecnego gniewu Boga, lecz w większym stopniu przedstawia tutaj przyszłość i najprawdopodobniej nawiązuje bardziej szczegółowo do sądu poprzedzającego nadchodzące tysiącletnie królestwo, który oczyści ziemię na nadchodzące panowanie Króla.

Ew. Jana 4:1-15

Fragment ten jest bardzo interesujący z uwagi na fakt, że możemy zauważyć w nim jak Jezus nawiązywał w różnych sytuacjach do głoszenia, wykorzystywał różne zdarzenia nawiązując w nich do Ewangelii. Porównując rozmowy Jezusa z Nikodemem i samarytanką widać jak patrzą na wszystko z ziemskiego, fizycznego punktu widzenia, pomimo tego Pan rozmawia z nimi i ich przyjmuje, podchodzi do nich z miłością, oraz ze współczuciem. Jezus widział jak samarytanka próbowała zapełnić życie mężczyznami, my również częstokroć próbujemy wypełniać je różnymi innymi sprawami, rzeczami, jednakowoż tylko Jezus może je całkowicie wypełnić.

You may also like...