Cichy Czas- Ew. Jana, rozdziały 4-5

Ewangelia Jana 4:16-30

Historia powyższego fragmentu zaczyna się od przyjścia Jezusa do studni gdzie spotkał Samarytankę.  W momencie gdy kobieta usłyszała swoją przeszłość zrozumiała, że rozmawia z kimś więcej niż tylko człowiekiem. Nie pojmowała Słowa Bożego, ponieważ było dla niej zbyt odległe. Można z tego wyciągnąć prostą naukę, że ludziom nie znającym Boga, a przynajmniej tym którzy szczerze nie wierzą należy pokazać ich błędy, grzechy. To zdecydowania łatwiej do nich dociera. Następnie Jezus opowiada jej o oddawaniu czci Bogu. Warto zwrócić uwagę, że mówi jej o tym wprost, a nie przez podobieństwa jak to robił na początku. Ośmielę się posunąć o krok dalej i stwierdzić, że dopiero jak poznamy i uwierzymy Jezusowi to dopiero w tedy jesteśmy w stanie zrozumieć to co jest zapisane w Biblii.

Podkreślenia wymaga postępowanie uczniów. Nie potrafili zrozumieć dlaczego Jezus rozmawia z Samarytanką. Podchodzili do tej sprawy w sposób ludzki, który nakazywał im nie przystawać z Samarytanami. Jezus pokazał im, że nie powinni żyć nienawiścią do innych wynikającej z przeszłości.

Ewangelia Jana 4:31-42

Jezus na prośbę apostołów, aby jadł odpowiada im że On ma inny pokarm. Jedzenie jest to coś zwykłego ale zarazem niezbędnego do przeżycia. Jezusa codziennością jest wypełnianie woli Bożej. Chce pokazać swoim uczniom, że tym czym żyje to wykonanie Bożego dzieła.

Warte uwagi jest to, że kto inny sieje, a kto inny zbiera. Wynika z tego, że nie zawsze  my będziemy świadkami efektów naszej pracy. To nie zawsze my musimy zbierać plony. W podanym fragmencie apostołowie są tymi którzy będą zbierać.

Ostatnią rzeczą jest to jak łatwo Samarytanie uwierzyli w Jezusa. Wystarczyło im tylko proste świadectwo kobiety aby przyszli i Go zobaczyli. Następnie wystarczyło im aby pozostał u nich dwa dni aby w Niego uwierzyli. Z czego to wynika? Z chęci szukania i  poznania Boga? Czy świadectwo Samarytanki było, aż tak dotkliwe?

Ewangelia Jana 4:43-54

Kontynuując wędrówkę, Jezus wrócił do Kany Galilejskiej. To właśnie tam wcześniej dokonał swojego pierwszego cudu przemieniając wodę w wino. O Jego przybyciu dowiedział się pewien urzędnik królewski, który chorował. Jezus na jego prośbę o uleczenie odpowiada:  „Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie”. Pokazuje to jak Żydów było ciężko przekonać, nie wystarczyło im tylko słowo jak Samarytanom oni potrzebowali widzieć na własne oczy. W urzędniku można dostrzec pewną determinację, po którym w ogóle nie widać, że przyjął to co mu Jezus powiedział. Dalej prosił o uzdrowienie jego syna. Jest napisane „Proście, a będzie wam dane”, na przykładzie tego fragmentu można stwierdzić, że nie warto się poddawać.

Ewangelia Jana 5:1-9

W czasie szabatu Jezus przybywa do Jerozolimy, a konkretnie do sadzawki Owczej. Wokół tej sadzawki było mnóstwo chorych, ponieważ po wejściu do niej po poruszeniu się wody przez anioła dana osoba mogła być uzdrowiona. Możemy sobie tylko wyobrazić jak musiał to być smutny widok ludzi, którzy żyją tylko nadzieją, że tym razem uda im się wyzdrowieć.  Jezus podszedł do jednego z mężczyzn i zapytał go czy chce być zdrowy. Bóg nie narzuca nikomu swojej woli, nawet jeżeli jest to coś na czym nam zależy. Jak pisałem wyżej „Proście, a będzie wam dane”. Zastanawiająca jest odpowiedź tego człowieka. Nie odpowiada on wprost, że chce być zdrowy. Dlaczego?

Ewangelia Jana 5:10-18

            Człowiek, który został uzdrowiony w poprzednim fragmencie, zgodnie z tym co mu Jezus powiedział zaczął chodzić ze swoim łożem. Pierwszymi słowami Żydów którzy go spotkali było napomnienie, ponieważ tego dnia był Szabat. Bardziej ich raziło łamanie zakonu niż sam fakt jego uzdrowienia. Było to z jednym powodów prześladowania Jezusa. O kolejnym można przeczytać w 18 wersecie, gdzie czynił On siebie równym z Bogiem. Faryzeusze mieli klapki na oczach i dla nich jedyną słuszną drogą był zakon. Na tym przykładzie możemy zobaczyć, że ślepa wiara w zakon może prowadzić do nienawiści.

Ewangelia Jana 5:19-29

Jezus odpowiada Faryzeuszom na ich zarzuty. Jego argumentacja polega na tym, że jeżeli by nie pochodził od Ojca i Go nie widział nie mógłby czynić cudów. W wersetach 20-22 jest napisane o tym jak bardzo Bóg umiłował swojego syna. Przekazał Mu wszystkie swoje „przywileje”. Dalej czytam, że kto nie oddaje czci Jezusowi, nie oddaje jej także Bogu. Wiara w Jezusa jest drogą do życia wiecznego (wers 24).

Ewangelia Jana 5:30-47

Jezus opowiada o tym, że to co robi nie pochodzi od niego ale od Boga. Jest to kontynuacja wywodu omawianego w poprzednim fragmencie. On nie wydaje o sobie sam świadectwa. Jego świadectwem są jego czyny. Tak wielkie dzieła nie mogą świadczyć, że jest On zwykłym człowiekiem. Jezus stara się wytłumaczyć faryzeuszom, że pisma które badają zawierają proroctwa na Jego temat. Mówi im, iż przyszedł w imieniu Ojca, a oni Go nie przyjęli. Stara się im pokazać, że nie do końca rozumieją Mojżesza. Gdyby uwierzyli w niego uwierzyli by także w Jezusa.

 

You may also like...