Cichy Czas – II Ks. Mojżeszowa 5

W tym tygodniu mieliśmy okazję kontynuować rozważania na temat II ks. Mojżeszowej. Skupiły się one wokół drugiej połowy czternastego oraz całości piętnastego, szesnastego i siedemnastego rozdziału.

 

Druga połowa czternastego rozdziału (wersety 15 – 31) opisuje wyratowanie ludu izraelskiego przed ścigającymi go wojskami faraona. Jest to przykład Bożej opieki, którą otoczeni są Jego ludzie. Początkowo Izraelici, mimo że widzieli w jaki sposób zostali wyzwoleni z niewoli, pokazali brak wiary w to, że Pan Bóg dotrzyma tego co obiecał. Pan pokazał jednak, że nic dla Niego nie jest niemożliwe i sprawił, iż wody morskie się rozstąpiły, dając możliwość ucieczki. To wymagało od Izraelitów zaufania, że Bóg przeprowadzi ich przez dno morza. Nam również potrzeba wiary w trudnych sytuacjach – gdy Bóg otwiera drogę do wyjścia, która wymaga od nas podjęcia ryzyka, powinniśmy Mu zaufać, nawet jeśli naszą pierwszą reakcją jest zwątpienie.

 

Piętnasty rozdział zawiera piękną pieśń, którą zaśpiewał lud izraelski gdy Pan przeprowadził ich przez morze czerwone. Była wyrazem ich wdzięczności za to, że Bóg wspaniale ich wyratował. Niestety czytając dalej ten sam rozdział dowiadujemy się, że już przy pierwszej trudnej sytuacji (brak wody zdatnej do picia) lud zaczął narzekać, nie pamiętając o tym co się zdarzyło wcześniej. Jest to wyraźna przestroga dla nas – jesteśmy takimi samymi ludźmi jak ci Izraelici i musimy pamiętać o tym co dla nas Bóg zrobił, gdy coś nie będzie się działo po naszej myśli. Wtedy łatwiej nam będzie zaufać Bogu a nasze uwielbienie dla Niego nie będzie uzależnione od sytuacji, w której się znajdujemy. Będziemy potrafili śpiewać i wysławiać Pana zarówno wtedy kiedy się nam wiedzie a także wtedy gdy będziemy w trudnym położeniu.

W tym rozdziale warto też zwrócić uwagę na cierpliwość Bożą względem Izraela – lud przecież mógł się zwrócić z prośbą do Mojżesza aby ten poprosił Pana o wodę zdatną do picia. Zamiast tego szemrał i narzekał. Warto abyśmy pomyśleli czy czasem nie przyjmujemy takiej postawy.

 

W rozdziale szesnastym mamy do czynienia z jednym z najsłynniejszych symboli biblijnych – manną. Manna była kolejną odpowiedzią Boga na narzekanie Jego ludu. Gdy Izrael znalazł się na pustyni spostrzegli, że nie mają nic do jedzenia i natychmiast zaczęli się żalić. Doszło do tego, że chcieli wrócić do Egiptu, gdzie mieli chleb, który zaspokajał ich głód. Jeśli przyjąć odpowiednią symbolikę, to ta sytuacja jest charakterystyczna dla współczesnego chrześcijanina. Bóg nas zbawia i chce wyzwolić od grzechu (którego symbolem jest Egipt), ale nie jest to droga usłana różami (pustynia). Pomimo że, tak jak Izraelici, jesteśmy świadomi tego jak bardzo grzech nas niszczy i zniewala, chcemy do niego wrócić, ponieważ na krótką metę tak jest wygodniej. W dłuższym okresie jednak skutki są tragiczne. Jeśli pomimo trudności Mu zaufamy, On przeprowadzi nas przez tą pustynię i w czasie tej drogi da nam siłę aby dalej nią kroczyć, tak jak dał mannę ludowi izraelskiemu kiedy szedł do ziemi obiecanej.

 

W rozdziale siedemnastym lud po raz kolejny narzeka na brak wody a Pan Bóg po raz kolejny okazuje swoją cierpliwość i łaskę polecając Mojżeszowi, aby uderzył w skałę, z której później wytrysnęła woda. Bóg bezinteresownie kocha swój lud, mimo że ci na Niego narzekają i nie ufają mu nawet jeśli wcześniej widzieli tyle cudów. W tym rozdziale można również znaleźć opis bitwy, którą Izrael stoczył z Amalekitami. Interesujące jest to, że zwycięstwo ludu Bożego zależało od tego czy Mojżesz będzie miał podniesione ręce w górę w czasie bitwy. Mimo że Bóg jest wszechmogący i nie potrzebował pomocy Mojżesza, On wymagał aby człowiek z nim współpracował by osiągnąć zamierzony cel. Pamiętajmy o tym, że również dzisiaj Bóg chce nas używać choć nam może się wydawać, że nie jesteśmy mu do tego potrzebni.

 

Ogólny wniosek, który się nasuwa przy analizie tych fragmentów jest taki, że bezpośrednie oglądanie cudów dokonywanych przez Pana Boga, niekoniecznie musi prowadzić do zaufania do Niego. Pamiętajmy, że wiara jest cudownym darem od Boga i dążmy do niej poprzez cierpliwą modlitwę i budowanie relacji z Nim a nie poprzez usilne pragnienie oglądania nadnaturalnych zdarzeń.

You may also like...