List św. Pawła do Rzymian rozdziały 1-3:20

List do Rzymian jako całość zawiera w sobie bardzo ważną i podstawową prawdę- wszyscy potrzebują zbawienia. Wszyscy tego potrzebują, ponieważ wszyscy zgrzeszyli, a grzech zniszczył ludzkie życie. Pan Bóg nienawidzi grzechu, ale kocha grzesznika- dlatego też posłał swego Syna, aby każdy, kto w Niego wierzy miał życie wieczne.

Spójrzmy na pewien obraz: auto, które uległo wypadkowi potrzebuje naprawy, dodatkowo za naprawę trzeba zapłacić. Tak samo ludzkie życie zostało zniszczone przez grzech- trzeba je naprawić i Pan Jezus jest tym, który to robi. On naprawia życie oraz płaci za to, a właściwie już zapłacił swą odkupicielską śmiercią na Golgocie.

Więcej, On zmartwychwstał i żyje- możesz Jemu zaufać, On wypełni swą obietnicę: „Każdy bowiem, kto wzywa imienia Pańskiego, zbawiony będzie” Rzymian 10:13.

Fragment 1:1-7

Rozważanie początkowych rozdziałów Listu do Rzymian zaczęliśmy od krótkiej charakterystyki autora- Pawła. Jak wiadomo, początkowo był on zażartym prześladowcą chrześcijan, jednak po spotkaniu z Panem Jezusem jego życie całkowicie się zmieniło, stał się Jego gorliwym wyznawcą i sługą. Charakteryzowała go wielka miłość do braci i sióstr, o czym świadczy werset 7, jak i całe pozdrowienia dla zboru w Rzymie. Paweł nigdy tam nie był, nie znał tych ludzi, nie spotkał ich osobiście przed napisaniem tego listu, ale, mimo tego, ma dla nich miłość, troszczy się o nich, czego wyrazem jest oczywiście nawet sam list. Patrząc na apostoła, zastanówmy się, czy i my możemy powiedzieć, że miłujemy innych wierzących, tych, których znamy i tych, których nie znamy.

Kolejną bardzo ważną kwestią, na którą zwróciliśmy uwagę jest to, że łaska, którą otrzymaliśmy od Boga, a więc zbawienie, zobowiązuje nas do czegoś, wyznacza nam pewne zadanie i cel, mianowicie to, by teraz głosić Pana Jezusa innym, aby przyprowadzić ich do Niego. Warto też uświadomić sobie, że to dzięki Jezusowi mamy możliwość służby, ona także jest pewnego rodzaju darem- powinniśmy go używać.

Fragment 1:8-2:16

„Najpierw dziękuję Bogu mojemu…” tak zaczyna się werset 8, na co naprawdę warto zwrócić uwagę i zastanowić się, czy mamy dziękczynną postawę wobec naszego Boga? Z pewnością mamy Mu za co dziękować.

Nawiązując do poprzedniego fragmentu, Paweł nieustannie pamięta i modli się o wierzących z Rzymu, a więc o tych, których praktycznie nie zna. Zwróćmy uwagę po pierwsze na to, że wspierał on modlitwą nieznane sobie osoby, po drugie na to, że był w tym wytrwały, nie było to jednorazowe. Co więcej Paweł miał wielkie pragnienie, by spotkać się z nimi i zachęcać ich, budować, pocieszać oraz to samo otrzymać od nich. Nasze zachowanie może być źródłem zachęcenia, ale niestety również i zniechęcenia- warto zwracać uwagę na to, co mówimy i czynimy.

Znane wersety 1:14-16 przekazują bardzo ważną prawdę- jesteśmy dłużnikami innych- mamy zbawienie i mamy dzielić się tą nowiną z innymi. Posłużę się pewnym obrazem: zbawienie jest jak światełko i kiedy trzymamy je w dłoniach, zamknięte tak, że tylko my tam zaglądamy i je widzimy, cieszymy się z niego lecz inni nie widzą, co trzymamy w dłoniach, nie wiedzą o co chodzi. Otwórzmy więc swoje dłonie i pokażmy naszą radość innym. Werset 16 mówi nam o tym, że Paweł nie wstydzi się ewangelii Chrystusowej, my też nie powinniśmy- nie mamy czego! Pamiętajmy, że chodzi tutaj o perspektywę wieczności. To ziemskie życie i to, co ktoś pomyśli o nas, gdy będziemy głosić Jezusa naprawdę nie ma znaczenia: „Nie jest głupcem ten, kto daje coś, czego nie zatrzyma za coś, czego już nigdy nie straci”!

Druga część rozdziału 2 mówi o grzechu pogan, to, że odrzucili Boga było ich decyzją, zamienili Go na coś innego, zaczęli służyć stworzeniu a nie Stwórcy, a cóż może stworzenie? „Mienili się mądrymi, a stali się głupi” (w.22)

Zastanówmy się teraz nad nami samymi, nasz grzech również jest naszą decyzją, to my z własnej decyzji zamieniamy Boga na coś innego w naszym codziennym życiu. Poganie uczynili grzech czymś powszechnym, nie tylko go nie potępiali, ale wręcz chwalili, czasem tak samo dzieje się w naszym życiu, że grzech powszednieje, staje się czymś normalnym, co chętnie czynimy.

Rozdział 2 werset 1 to bardzo mocne, ale jakże prawdziwe słowa. Czy nie za często dzieje się tak, że potępiamy, osądzamy bliźniego za coś, co sami później czynimy?

Werset 4 mówi o dobroci i cierpliwości Boga do nas, On wybacza nam grzechy, ale należy pamiętać, że to czemuś służy, Pan Bóg chce naszego upamiętania i zaprzestania grzeszenia.

Fragment 2:17-29

To kolejne mocne i uderzające słowa, parafrazując: to nasza hipokryzja powoduje, że ludzie nie chcą poznać Boga. To my, mówiąc jedno, a czyniąc drugie (często zupełnie przeciwne do słów), zniechęcamy innych do Boga. Kiedy zdamy sobie z tego sprawę z pewnością poczujemy się okropnie, mam jednak nadzieję, że zmobilizuje to nas do faktycznego zwracania uwagi na swoje czyny i słowa, nie jest to łatwe, ani też nikt z nas nie może być doskonały, jednak to do tego mamy dążyć, a moc do tego czerpać od naszego Zbawiciela.

Zwróciliśmy też uwagę na wersety 28 i 29, to nie zewnętrzne, cielesne, rytualne oznaki naszej wiary (te na pokaz), a to, co jest wewnątrz nas jest istotne dla Boga. Zewnętrzne okazywanie wiary, takie jak uczęszczanie do kościoła, może nie znaczyć zupełnie nic, jeśli nie jest podparte tym, co wewnątrz człowieka.

Fragment 3:1-20

Wersety te bardzo dobitnie podkreślają prawdę, iż każdy człowiek grzeszy. W związku z tym każdy zasługuje na śmierć, każdy jest równy przed Bogiem, nie ma więc znaczenia czy ktoś jest bogaty/mądry czy nie,bo wszystkie te osoby zgrzeszyły. Jakże wielka jest więc łaska Pana Boga, że mogliśmy Go poznać i dostąpić zbawienia, mimo że my także byliśmy zgubieni i w niczym nie byliśmy lepsi od innych. Powinniśmy o tym pamiętać, pamiętać o tym, jaki jest człowiek, a jaki jest Bóg, a za tym powinna iść wdzięczność dla Naszego Pana za to, że obdarował nas życiem wiecznym.

You may also like...