Strzeż swego serca! V Moj.11;16,18

Przeglądając fragmenty, które rozważalismy w ‚moim’ tygodniu znalazłam wiele cennych myśli i tak naprawdę cieżko było mi się zdecydować czym się podzielić. Wybrałam fragment, który chyba jest dla mnie najbardziej aktualny i adekwatyny. Pokazuje on bowiem, jak ważne jest to by chronić swoje serce przd rzeczami z tego świata, ale także jak napełniać je dobrymi rzeczami, Słowem Pana, Jego wolą. Czasem nie zdaję sobie sprawy z tego jak wielki wpływ ma na mnie to wszystko co mnie otacza – co oglądam, czytam, z kim spędzam czas lub z Kim nie spędzam czasu. Jednak ma, i to ogromny. Codziennie wypełniam się rzeczami, które wpływają do mojego serca i wydają potem owoc w moim postępowaniu czy też w tym co mówie („Albowiem z obfitości serca mówią usta jego” Łukasz 6;45b). Ono należy do Pana, strajmy się je chronić na Jego chwałe, byśmy mogli Mu służyć z czystym sercem, pełnym miłości i pokory i wydawać owoc godny naszego Ojca.
Drugą rzeczą, która do mnie przemówiła, jest to, że czasem nasze serce jest przez coś lub przez kogoś zwiedzione i musimy być z tym bardzo ostrożni, ponieważ może ono podpowiedać nam rzeczy, które nie koniecznie są dla nas dobre. Czasem wydaje mi się, że to co czuję i co podpowiada mi serce jest najważniejsze i powinnam się temu poddawać i za tym podążać, ale często nie są to rzeczy, które Pan Bóg dla mnie chce czy zaplanował. Czasem trudno jest rozróżnić co jest naszym pragnieniem serca, a co wolą Bożą, ważne jest więc żeby strzec swojego serca i trwać w Jego obecności, a On wtedy włoży nam w serca Jego pragnienia.(„Rozkoszuj się Panem, A da ci, czego życzy sobie serce twoje!”Psalm 37;4)

You may also like...