Wysławiajcie Boga w ciele waszym! I Kor. 3:16-7:9

Paweł pisał swój list do Koryntian, jako do „cielesnych” (3:1-3). Czytając, faktycznie możemy zauważyć, że problemy jakie ich dotykały, wynikały głównie z przyziemnego, ludzkiego patrzenia na rzeczywistość. Zazdrość, spory, pycha, wszeteczeństwo…

Tymczasem ludzie wierzący, w których mieszka Duch Boży, powinni patrzeć na życie z innej, Bożej perspektywy. Odnosi się to też do tego co mówimy, co robimy, jak reagujemy na sytuacje, które nas spotykają. Czy wybuchamy złością czy potrafimy na spokojnie, z Bożą mądrością  przemyśleć sprawę? Tak, wiem, łatwo się to mówi, ale co z praktyką? Czy to w ogóle jest wykonalne? Uważam, że tak, bo skoro Pan Bóg w swoim Słowie daje nam takie zalecenia, to dlaczego mamy mieć jakiekolwiek wątpliwości?

Paweł nazywa wierzących „świątynią Bożą”, „świątynią Ducha Świętego” (3:16, 4:19).  Jako Boże dzieci nie należymy do siebie samych. Warto się więc zastanowić, czyje pragnienia realizujemy w naszym życiu na co dzień.

W piątym rozdziale mowa jest o grzechu wszeteczeństwa, który rozprzestrzeniał się, i to wśród wierzących. Paweł wyraźnie zwraca uwagę na to, żeby nie lekceważyć grzechu, ale napominać go. W odniesieniu do osób które uważają się za wierzących, a jawnie grzeszą mówi surowo „usuńcie tego, który jest zły spośród siebie” (5:13). Co prawda, u Pana Boga jest wybaczenie, ale jest to sprawa pomiędzy Bogiem, a osobą, która dany grzech popełniła. My natomiast ze swojej strony, wiedząc o grzechu naszego brata czy siostry, powinniśmy go napominać, a nie udawać, że wszystko jest w porządku, że nic się nie stało. Podobnie sprawa wygląda, gdy grzech dotyczy osobiście mnie lub Ciebie. Może myślisz sobie: „To moja sprawa…” Nie! Bo jako Kościół tworzymy ciało Chrystusa, jesteśmy członkami jedni drugich. (Rzymian 12:5)

Wszystko sprowadza się do tego, aby nasze, moje życie nie było cielesne, ale w jak największym stopniu „duchowe”, aby przede wszystkim chwaliło Boga, a nie zaspokajało ludzkie zachcianki. I chociaż żyję tu na ziemi, mam świadomość tego, że jest ze mną Bóg. On mnie kocha, On chce mieć ze mną osobistą relację. On poprzez Pana Jezusa oczyścił mnie i usprawiedliwił i chcę go za to wysławiać! I słowami, i czynami.

 

„Drogoście bowiem kupieni. Wysławiajcie tedy Boga w ciele waszym.”

I Koryntian 6:20

You may also like...